Rozdział. 5.
W ostatnim momencie chwyciłam zjawę za gardło i jakoś odrzuciłam na bok. Momentalnie zerwałam się do biegu nie patrząc na nic. Co za zjawy !! Dajcie mi wreszcie święty spokój !!! Idźcie sobie do Daniela, czy tam Aleksa!!!!
Wbiegłam na teren poprawczaka, gdy zaczęło świtać. Jeżeli zaraz nie będę w łóżku, jakiś nauczyciel mnie zauważy. Doszłam do drzwi internatu i odetchnęłam głęboko. Muszę się uspokoić. Oddychaj, oddychaj-upominałam cały czas siebie.
Zamknęłam za sobą drzwi pokoju i osunęłam się na ziemię. Teraz opuściły mnie nerwy. Wszystkie emocje się we mnie wlały, tylko złość gdzieś znikła. Strach, nadzieja, szczęście, przerażenie i zagubienie. Co to ma być ?!? Przeczesałam ręką włosy ciągnąc je, aby wrócić na ziemię. Niestety to była ziemia. A Daniel twierdzi, że jest Aleksem. Moim Aleksem ! Ale przecież to niemożliwe, tak ? Niemożliwe ! Ale wyjaśniałoby fakt, że wydaję mi się, że go znam. Jeżeli to zmyślił, to skąd by znał tyle szczegółów ??? Okej sukienkę, to mógł gdzieś na zdjęciu wypatrzeć, ale błyszczyk ? Perfumy ? Aleks wybrał mi tamte perfumy, bo uwielbiał zapach lawendy. Mam totalny mętlik w głowie! Kiedy mnie całował czułam to co przy Aleksie. Pożądanie, a mój zdrowy rozsądek znikał. Zawsze tak było. Nawet kiedy rozpiął dżinsy zachowywał się jak on. Aleks też nalegał,ale gdy odmawiałam odpuszczał. Wszystko się zgadzało ! Ale przecież, on umarł na moich oczach !!! Jak to wyjaśnić ?!?!
Ja nie mam siły na to wszystko. Czy nie mogę mieć typowych dla nastolatki problemów ?!? A nie, że mój zmarły chłopak okazuję się jednak żywy. Chyba. No bardzo super! Co ja mam zrobić ?!?
Nic mi to nie da jak będę tak siedzieć. Muszę z nim porozmawiać, jeszcze raz. Niech mi wytłumaczy wszystko. Chcę wiedzieć wszystko. A potem zobaczymy....
**************************
Wyszłam z lasu na klif, gdzie go zostawiłam. Siedział na samym brzegu i patrzył w niebo. Podeszłam i usiadłam obok niego. Wpatrywałam się w jego twarz. Jak mogłam wcześniej nie zauważyć, że jest tak podobny do Aleksa ?! Jego oczy były już całkowicie złote. Jak Aleksa.
- Przepraszam, że tak zareagowałam-powiedziałam cicho. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się lekko.
- Nic nie szkodzi. Spodziewałem się, że dostane w pysk. To i tak miłe zaskoczenie-przyznał z uśmieszkiem. Nie mogłam się powstrzymać i również się uśmiechnęłam. Jednak zaraz spoważniałam.
- Jak to możliwe ?-spytałam patrząc w wodę. Lśniąca tafla woda, pięknie odbijała promienie słońca, które tak rzadko tu widziałam.
- Te "zjawy", które widzisz to w rzeczywistości demony. Widzisz je, bo masz wzrok, a ja jestem Nocnym Łowcą.-odpowiedział. Czułam, że się we mnie wpatruję. Nic nie rozumiałam.
-Powoli, kto to Nocny Łowca ?-spytałam. Westchnął i złapał moją dłoń. Jego dotyk sprawiał, że robiło mi się ciepło. Spojrzałam w jego złote oczy, które zawsze mnie uzależniały.
- Nocny Łowca zajmuję się zabijaniem demonów i zachowywaniem porządku w Świecie Cieni. Legenda mówi, że Anioł Razjel złączył swoją krew z Jonathanem Nocnym Łowcą i tak powstał pierwszy. Potem tworzył kolejnych i oto jestem-wytłumaczył uśmiechając się lekko. Próbowałam sobie wszystko poukładać.Okej, jest Nocnym Łowcą. Czyli ma w sobie krew anioła. Zajmuję się zabijaniem demonów. Dobra coś rozumiem.
- Co to Świat Cieni?-spytałam.
- To świat, którego nie dostrzegają zwykli przyziemni, czyli ludzie. Ale ty masz wzrok, więc widzisz ten świat. Właściwie tylko cząstkę. W naszym świecie są nie tylko demony. Są fearie, wilkołaki, wampiry i czarownicy.
- Dobra, ale jakim cudem przeżyłeś tamto ?-spytałam szybko. Dobra jakoś ogarniam,że istnieją te baśniowe stwory, ale chce wiedzieć jak przeżył. Wziął moje dłonie i ścisnął mocno.
- Kiedy demon mnie zaatakował, nie mogłem się bronić, bo byś się dowiedziała. Musiałem udawać, że nie żyję, a potem Nate narysował mi iratze i wyzdrowiałem-odpowiedział spokojnie. Chwila za dużo tego.
- Nate ? To on też jest Nocnym Łowcą ? Jakie iratze ?-spytałam pośpiesznie.Zaczynała mnie boleć od tego głowa.
- Tak. Clary i Lucy też. Iratze to runa. Jest ich mnóstwo. To takie znaki, które rysujemy na skórze. Mają przeróżne zastosowania. Jednak jeżeli nałoży się je na przyziemnych, to oni umierają-wytłumaczył niecierpliwie Daniel. Słyszałam w jego głosie irytacje, którą próbował ukryć. Nie moja wina, że nic nie wiem o jego świecie !
-Okej.-powiedziałam krótko, a on pokazał wnętrze swojej dłoni. Ujrzałam spiralny tatuaż. Wpatrywałam się w niego czekając aż wyjaśni.
- To runa parabatai. Łączy ze sobą dwie osoby w nierozerwalną wieź. Coś jak przysięga krwi-powiedział z chytrym uśmieszkiem. Spojrzałam w jego oczy.
- Kto jest twoim parabatai?-spytałam wolno mówiąc ostatnie słowo, aby się nie pomylić.
- Nate-odpowiedział. Teraz rozumiem, czemu tak często są razem. Pokiwałam głową, nagle nie wiedząc co powiedzieć. Teraz wszystko wiedziałam i wierzyłam mu. Wierzyłam w jego słowa, bo nie okłamał mnie wcześniej. Teraz już mogłam bez obaw być przy nim.
Jakby słyszał moje myśli. Nachylił się i pocałował mnie. Pocałunki były namiętne, a ja zapomniałam o rozsądku. Znowu. Przewróciłam się na trawę, a on na mnie, nadal całując. Jego ręka podwinęła moją bluzkę i zaczęła iść w górę zatrzymując się na staniku. Zaczął kreślić pocałunki na mojej szyi, a jego ręka macała moją pierś. Jęknęłam po trochu z rozkoszy, po trochu z bólu. Nie było to takie delikatne. Wyjął dłoń i zjechał nią do dżinsów. Rozpiął je i ściągnął na dół razem z bielizną. Nie sprzeciwiałam się. Nie umiałam. Ścisnął tamto miejsce boleśnie, a ja jęknęłam. Chyba mu się to spodobało. Całował moją szyję, a mi to sprawiało rozkosz. Rozpiął swoje dżinsy i znów pocałował mnie w usta.
- Możemy się spotykać tu w nocy-wymruczał nadal macając moją kobiecość. Nie zrozumiałam o co mu chodzi.
-Co?-spytałam, a on pocałował mnie jednak mnie to nie zbyło,Nie odwzajemniłam pocałunku.
- Chyba nie myślisz, że będziemy razem-powiedział z uśmieszkiem. A ja zrozumiałam. Odepchnęłam go i wstałam zapinając spodnie. Co on sobie wyobraża !?
- To co mam być dziwką ?!-spytałam zła patrząc mu w oczy.Jego chamski uśmiech sam mi odpowiedział. Co za palant !
- Jestem Nocnym Łowcą, chyba nie myślałaś, że zwiąże się z przyziemną na stałe-powiedział obojętnie. Strzeliłam mu w pysk,a on zaskoczony przestał się uśmiechać.
- Ty sukinsynie ! Nie będę dziwką ! Idź sobie do Marry !-krzyknęłam zła. Czułam łzy, ale nie chciałam płakać przy nim. Zapomnij palancie !!!Chciałam odejść, ale musiałam o coś spytać.
- To czemu byłeś ze mną w wakacje ?! Czemu mi teraz wszystko powiedziałeś ?!-spytałam, a on wzruszył ramionami.
- Dla zabawy. I zasługujesz na prawdę. Choć jesteś tylko przyziemną to należała ci się prawda, Poza tym myślałem, że wtedy już będziemy mogli się zabawić-powiedział z uśmieszkiem.
- Jesteś sukinsynem !!!-krzyknęłam i odwróciłam się na pięcie. Złapał mnie mocno za ramię, ale ja się wyrwałam. Zapomnij idioto!
- Nie zbliżaj się do mnie! Nie chcę cię znać !- krzyknęłam i odbiegłam. Jak ja mogłam go kochać ?!?! Co za palant !!! Nie jestem dziwką, aby się z nim pieprzyć, bo ma zachcianki !!! Nie sobie idzie do Marry !!! Jak ja mogłam mu tak długo ufać ?!?! Jak ?! Mówiłam mu o wszystkim i myślałam, że mnie rozumie.A on tylko czekał, aż mnie przeleci !!! Nie wierzę, a ja mam przez niego tylko kłopoty. To przez niego tu jestem. Przez niego te demony mnie nawiedzają ! Przez niego tak cholernie boli mnie serce !!!! Nienawidzę go!!!!! Złamał moje serce i nie chcę go znać !!!!! Czy wszyscy Nocni Łowcy tacy są !?!? Nie chcę mieć nic wspólnego z jego pierdzielonym życiem i światem !!!! Mam to gdzieś !!! Chcę tylko, aby przestało mnie boleć tak serce !!! Chcę zapomnieć o tym bólu! Omal mu się nie oddałam. Omal nie spędziłam pierwszego razu z palantem !!!
Zamknęłam drzwi łazienki i osunęłam się na podłogę. Nie powstrzymałam już łez. To tak cholernie bolało !!!! Dlaczego mi to zrobił !?!?!? Wstałam i spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Co za beksa! Nie miałam siły. Obiecałam sobie coś, ale nie dałam rady. Poszukałam w szufladce scyzoryka i usiadłam pod umywalką. Zrobiłam wpierw jedno cięcie, potem kolejne. Na chwilę zapomniałam. Wpatrywałam się w krew na ręce wypływającą z ran. Piekący ból odwrócił moją uwagę. Jednak nie na długo. Co za idiotka ! Miałam tego nie robić ! Ale ja nie umiałam. Jak go kocham i nienawidzę !! Mam z nim tyle wspomnień,kiedy był taki cudowny, a teraz okazał się sukinsynem !!! Co ja mam zrobić !?!?! Nie chcę go już więcej widzieć !!!!
**************************
Szłam powoli w grupie uczniów do kostnicy. Wymyślili nam anatomię człowieka, na trupie. Świetnie ! Najgorsze, że Daniel także ma teraz tą lekcje. Idzie za mną i śmieję się w najlepsze z Nate'm, Clary i Lucy, Lucy próbowała ze mną gadać,ale ja nie chcę znać żadnego Nocnego Łowcy. Nie tylko facetów.Mam po prostu dość wszystkiego co związane z panem dupkiem. Weszłam do kostnicy.Zimno tu. Miałam na sobie sweter, wiadomo czemu. Po wczorajszym zasnęłam na podłodze, a rano umyłam tylko nadgarstki z zaschniętej krwi i wyszłam. Cięcia były głębokie i piekły,ale to dobrze. Przynajmniej pamiętałam, że Daniel to skurwysyn i, że mam go nienawidzić ! Jednak czułam się jak idiotka. Pociąć się przez takiego palanta! A obiecałam sobie,że nigdy więcej tego nie zrobię. Cóż nie jestem za dobra w obietnicach. Miałam tylko nadzieję, że nikt się nie dowie.
- Wpadnij do mojego pokoju wieczorem-szepnął mi na ucho Daniel, a mnie przeszły dreszcze.
- Spierdalaj-odszepnęłam sucho.
- Nikt mi nie odmawia. Zobaczysz jak będzie ci dobrze. Jesteś moja-powiedział cicho chwytając mnie za ramię. Wyrwałam się.
- Przeliterować ci to. S-p-i-e-r-d-a-l-a-j. Nie jestem twoja dupku-syknęłam i odeszłam od niego. Stanęłam bliżej nauczyciela, który nadawał o trupie i anatomii człowieka. Zauważyłam nowego chłopaka. Miał blond włosy, ale takie jak złoto, nie jak Daniela. Jego były całkowicie złote, aż niemożliwe. Jego niebieskie jak ocean oczy oglądały znudzoną salę. Mogłabym utonąć w tych oczach. Stał blisko stołu z trupem i spojrzał na mnie. Byłam naprzeciw niego, więc to pewnie przypadek. Opuściłam wzrok i zerknęłam w bok. Daniel szedł tu. Jak tu podejdzie to włożę jego łeb w krocze trupa przysięgam ! Jednak ten zerknąwszy na nowego chłopaka wycofał się i stanął gdzieś w tłumie. Muszę mu podziękować. Ciekawe czemu wielki dupek nagle nie chciał spotkać się z blondwłosym aniołem. Ja bym chciała być bardzo blisko. Dość !!! Faceci to dupki i tyle !!! Przeżyć tą lekcje i będę mogła wrócić do pokoju,
*********************
Przepraszam za błędy z góry. Miałam dzisiaj trochę nerwów,ale obiecałam więc daje :/ Mam nadzieje, że się nie gniewacie. Czekam na wasze komentarze :**
-LoVe Is NoT GaMe
Naprawdę super! Czekam na więcej! ;)
OdpowiedzUsuńOMG... A ja myślałam, że to będzie koniec :D Zaskoczyłaś mnie... Nocnymi Łowcami i rozwinięciem akcji. Ty chyba lubisz mnie torturować XD
OdpowiedzUsuńJedna z wypowiedzi Daniela/Alexa jest napisana jako żeńska, to najlepiej popraw :D Na resztę nie zwracam uwagi ;)
Czekam na nn :D
Dużo weny i żelków życzę
Żelcio